„Trochę straszno…” w UTW

Polska to kraj, w którym systematycznie spada poziom czytelnictwa. Książka w domu to rarytas, a dostępność elektronicznych wydawnictw (e-booków) też nie wpłynęła na zwiększenie zainteresowania literaturą. Stąd potrzeba promowania czytelnictwa i korzyści jakie daje sama umiejętność czytania tekstu pisanego.

Na zaproszenie sekcji kulturoznawczej Uniwersytetu Trzeciego Wieku pracownik Agencji Rozwoju Lokalnego Sp. z o.o. Marcin Sztaba – „literaturoczytacz i grozomiłośnik” poprowadził w piątek 8 listopada dla słuchaczy UTW warsztat na temat literatury grozy.

Temat wybrany został nieprzypadkowo, był tez kontynuacją jednego z warsztatów zrealizowanego w ramach „Nocy Warsztatów 2”. Ten rodzaj literatury traktowany jest po macoszemu, w Polsce szczególnie powieść gotycka to domena pasjonatów i miłośników tego gatunku. Brakuje wiedzy nie tylko na temat autorów, ale nawet świadomości, że wielu naszych największych pisarzy (Z. Krasiński, W. Reymont, B. Prus) jak również klasyków światowej literatury (Oscar Wilde, Charles Dickens, Iwan Turgieniew czy Guy de Maupassant) ma na swoim koncie mniej lub bardziej udane utwory z gatunku grozy.

Podczas warsztatu omówiono najbardziej znane powieści – „Frankenstein”, „Dracula”, „Portret Doriana Graya” czy autorów takich jak Edgar Allan Poe, H. P. Lovecraft, Stephen King czy Joseph Sheridan Le Fanu. Znalazło się też miejsce dla najlepszego polskiego autora  powieści gotyckich, tworzącego w latach międzywojennych, zmarłego w 1936 r. Stefana Grabińskiego.

Warsztat był także świetną okazją do porozmawiania o lokalnych mitach, legendach i opowieściach, których bohaterami są duchy, upiory, nawiedzone miejsca czy tajemnicze zjawiska. Świetnym przykładem był wydany w roku 1999 zbiór takich opowieści autorstwa  Zbigniewa Włodzimierza Frączka „Ludowe opowieści grozy”, w którym autor – znany świętokrzyski regionalista – zamieścił wiele ciekawych podań i legend z ziemi świętokrzyskiej, Małopolski czy Lubelszczyzny – w tym także z okolic Ostrowca Świętokrzyskiego. Na bazie tej publikacji wywiązała się ciekawa dyskusja na temat: czy lokalne podania i mity mogą stanowić inspirację dla postaci, która mogłaby stać się wizytówką i elementem promocyjnym regionu. Jako wzór podano przykład Ząbkowic Śląskich, które wykorzystały dawną niemiecką nazwę miasta – Frankenstein- do jego promocji.

W wykładzie wzięło udział ok. 30 słuchaczy, którzy mieli też  okazję zorientować się, jakie ponadczasowe przesłania – samotności, wykluczenia i odrzucenia, dwoistości ludzkiej natury czy kwestii sumienia i empatii – zawierają powieści z gatunku horroru i grozy.

Jak podkreśliła we wprowadzeniu Barbara Bakalarz  – Kowalska – kierowniczka sekcji kulturoznawczej UTW – niekonwencjonalny temat zaciekawia uczestników, a literatura grozy to coś z czym stykają się rzadko. Na pewno część uczestników sięgnie po wskazane powieści i autorów, sami wyrabiając sobie własny pogląd na ten typ literatury.